Mauritius – życie w raju na ziemi


Mauritius kojarzy nam się z rajskim miejscem na wymarzone wakacje. Rzadko zastanawiamy się, jak w takich pięknych miejscach żyje się na co dzień. O życiu na Mauritiusie rozmawiamy z Martą Szurlej – chiropterologiem, czyli naukowcem badającym nietoperze.


Jak znalazłaś się na Mauritiusie?

Splot fantastycznych zdarzeń! Od początku studiów zajmuję się chiropterologią, czyli badaniem… nietoperzy. Na 4. roku studiów udało mi się wyjechać na konferencję naukową do Durbanu (Republika Południowej Afryki), gdzie prezentowałam wyniki badań naukowych, w których brałam udział w Polsce. Tam poznałam naukowca pochodzącego z Polski, świetna osoba! Porozmawialiśmy o jego badaniach, które prowadził na Mauritiusie i na Madagaskarze, o tym, jak się mieszka na tej wyspie. Po rozmowie pomyślałam: „kurcze, chciałabym kiedyś w życiu tam pojechać”.

Sprawdź oferty wycieczek na Mauritius

Gdyby ktoś wtedy podszedł do mnie i powiedział, że dokładnie za 5 miesięcy wyląduję na lotnisku w Port Louis, gdzie będę brać udział w badaniach nietoperzy, o których marzyłam, aby je tylko zobaczyć…. Nigdy bym nie uwierzyła! Po konferencji pożegnaliśmy się, życząc powodzenia w dalszych badaniach, i rozeszliśmy w swoje strony, zapewne myśląc, że najprędzej spotkamy się na następnej konferencji za 3 lata. Ponowny kontakt nawiązaliśmy 2 miesiące później, gdy postanowiłam się poradzić w pewnej sprawie, i tak od maila do maila postanowiliśmy nawiązać współpracę naukową.


Zwykle kojarzymy Mauritius tylko z bajecznymi wakacjami. Jak się tam żyje na co dzień?

Inaczej. Styl życia jest kompletnie odmienny od tego, który króluje w Polsce czy w ogóle w Europie. Nikt się nigdzie nie śpieszy, ludzie są zdecydowanie bardziej kontaktowi, otwarci, starają się żyć bez stresu… Brzmi jak utopia, ale czasami, szczególnie na początku bywało to niezrozumiałe dla mnie, że mimo wywieszonych godzin pracy sklepu, był on czasami otwarty, a czasami nie, bez podania powodu. Mają sporo dni wolnych, ze względu na wielokulturowość kraju, więc jeśli przykładowo czwartek był dniem wolnym, to przecież w piątek już nie warto na jeden dzień otwierać !  Wszystko jest praktycznie importowane, więc nikogo nie dziwi, jak na przykład jakiś konkretny produkt po prostu znika na jakiś czas i w markecie zostaje tylko pusta półka. Czasami kończy się też paliwo na stacjach w środku dnia. W niedzielę ludzie całymi rodzinami wybierają się na plaże, i spędzają wspólnie czas, bez powodu, tak po prostu, to jest piękne!

Mauritius słynie z bujnej flory i fauny. Co najbardziej może zachwycić turystę?

Oj, z tą fauną i florą to tak nie do końca…. Mauritius ma spory problem z gatunkami inwazyjnymi roślin i zwierząt, które wypierają ich rodzime, endemiczne gatunki. Bezcenny, endemiczny las zajmuje ok. 1% powierzchni wyspy, obecnie trwają programy mające na celu poprawienie jakości tamtejszych lasów i zalesianie nowych obszarów. Tamtejsze drzewa rosną bardzo bardzo wolno, więc wszystko to będzie trwało dziesiątki lat.

Obowiązkowo należy poświęcić przynajmniej jeden dzień na Park Narodowy „Black River Gorges”, piękne, wulkaniczne wzniesienia, niezapomniane widoki, i wodospady.  Będąc w tym miejscu koniecznie trzeba odwiedzić położoną nad jeziorem Grand Bassin, hinduską świątynię,Ganga Talao. Jezioro Grand Bassin, które według legendy jest połączone ze świętą rzeką Ganges, znajduje się w kraterze wulkanu. Wszystkie hinduskie świątynie są bajecznie kolorowe, co w sąsiedztwie otaczającej zieleni tworzy przepiękną kompozycję.

Oprócz sanktuarium zobaczymy jeszcze Mangal Mahadev - ogromny posąg hinduskiego Boga Shiva.  Miłośnicy przyrody muszą odwiedzić Île aux Aigrettes- niewielką wyspę, porośniętą endemicznym lasem, gdzie znajduje się stacja terenowa The Mauritian Widlife Foundation – organizacji zajmującej się od wielu lat ochroną przyrody Mauritiusa. Przyrodnicy oprowadzają kilkuosobowe wycieczki po wyspie, dzieląc się swoją wiedzą na temat przyrody. To właśnie tam spotkacie wielkie żółwie i kolorowe gekony. Poza tym oczywiście punktem obowiązkowym będzie Rezerwat 7 Kolorów Ziemi w Chamarel, oraz chyba najbardziej rozpoznawalne miejsce na Mauritiusie, czyli podwodny wodospad!

Warto pomyśleć o wycieczce helikopterem nad tym miejscem- ceny nie są najniższe, ale też nie są kosmicznie wysokie. Pięknym i wartym odwiedzenia miejscem  jest również ogród botaniczny w Pampelmousses. Mauritius ma jedne z najpiękniejszych plaż na świecie, ale to także raj dla fanów snorkelingu i nurkowania! Przepiękne rafy koralowe, położone często bardzo blisko brzegu, pełne kolorowych rybek, to dla mnie jedne z największych zalet życia w tym miejscu.


Co warto zabrać na Mauritius? Czy musiałaś się szczepić?
Krem do opalania, bo na miejscu ceny tych specyfików są horrendalne, oraz trampki lub specjalne buty do chodzenia w wodzie, z uwagi na ryzyko wdepnięcia w jeżowca, lub korale. Jeśli jedynym celem naszej wycieczki nie jest leżenie na plaży, koniecznie buty trekkingowe, płyn na komary. Warto również pomyśleć o lornetce, jeśli nie posiadamy aparatu z teleobiektywem. Szczepienia nie są konieczne. Mauritius jest także miejscem wolnym od malarii, więc nie musimy stosować profilaktyki antymalarycznej.

Czy masz w planach kolejną wyprawę na Mauritus?
Postanowiłam realizować tam moją pracę doktorską, więc większość życia w ciągu najbliższych 4 lat będzie się kręcić wokół tego miejsca….


Co najbardziej Ci się tam podobało, a co denerwowało?
Oprócz przyrodniczych aspektów, moje serce zdobył tamtejszy styl życia, i…. owoce! Mango, które w Polsce smakiem przypominało mi coś pomiędzy wilgotną trocinową ściółką a żywicą sosnową tam smakuje jak spełnione marzenia! Poza tym liczi, longany, świeże kokosy…już tęsknię! Denerwowały mnie sprawy urzędowe (polska biurokracja przy ichniejszej to raj), oraz konieczność codziennego zmagania się z Mauritiuskim stylem poruszania się po drogach….

Dziękujemy za rozmowę i piękne zdjęcia :)



  • 2017-11-23
  • 15 dni
  • x 2
  • samolot z Warszawa, lotnisko Chopina
Mauritius Port
9414.0
  • 2017-11-30
  • 15 dni
  • x 1
  • samolot z Warszawa, lotnisko Chopina
Mauritius Port Luis Port
16462.0
  • 2018-02-25
  • 13 dni
  • x 2
  • samolot z Warszawa, lotnisko Chopina
Mauritius Port Luis Port
11614.0

    • mb

      Super fotki :)

      Jeżeli potrzebujesz pomocy w wyborze najlepszej oferty skontanktuj się z naszym biurem, na pewno znajdziemy korzystną ofertę ;)

      mb Qtravel.pl

  1. Dyrdymała

    Mauritius jest na tyle egzotycznym miejscem, że aktualnie leży w sferze dalekich marzeń. Tak, wiem – marzenia są po to, żeby je spełniać, ale różnie to bywa…:). Opis stylu życia trochę przypomniał mi Greków, którzy też nigdy nigdzie się nie spieszą.

  2. Bulejowska

    Tyle jest pięknych miejsc na świecie które chciałabym zobaczyć!:)

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>