Karaibska egzotyka cz. 3 – Jamajka

Trudno uciec od przekonania, że kiedy za oknem liczba godzin nasączona opadami deszczu w ciągu doby przekracza liczbę godzin bez niego, człowiekowi marzy się ciepło, słońce i beztroska zabawa. I dobrze. Naszym zadaniem jest wspierać Wasze marzenia. Po wcześniej opisywanych Kubie i Dominikanie dziś czas na trzecią egzotyczną perłę Karaibów – Jamajkę. Miejsce znane przede wszystkim za sprawą postaci Boba Marleya, ojca, króla, legendy, ikony muzyki reggae. Stąd także pochodzą dźwięki kształtujące muzykę dub, ska i dancehall. Nie bez znaczenia dla rozpoznawalności Jamajki jest dobrze rozpoznawalne długoliściaste zioło o określonych walorach relaksacyjnych. Ostatnio coraz częściej, także w Polsce, mówi się o jego wysoko pożądanym działaniu wspierającym leczenie nowotworowe, stwardnienia rozsianego, a nawet jaskry, czy AIDS.

W ujęciu społecznym życia codziennego, Jamajka to przede wszystkim bary muzyczne, długie ożywione gestykulacją rozmowy przy kolejnych szklaneczkach wypijanego codziennie rumu i ukochana przez mieszkańców wyspy gra w domino.